Książę Filip rezygnuje z pełnienia oficjalnych obowiązków.

W czwartek w godzinach przedpołudniowych do Pałacu Buckingham wezwano nagle pracowników wszystkich królewskich rezydencji. Ta decyzja wywołała niemałe zaskoczenie i liczne spekulacje na temat stanu zdrowia poszczególnych członków rodziny królewskiej. Jaki był rzeczywisty powód wezwania?

Rezygnacja z pełnienia funkcji publicznych

Powód był jednak inny – to małżonek królowej Elżbiety zdecydował, że rezygnuje z pełnienia funkcji publicznych. Książę w chwili obecnej ma 95 lat, jednak w czerwcu będzie miał już 96. Swoją decyzję tłumaczy właśnie podeszłym wiekiem, podkreśla te, że ma pełne poparcie zarówno królowej, jak i całej rodziny królewskiej. Oczywiście decyzja ta wywołała debatę na temat stanu zdrowia księcia, jednak biuro prasowe Pałacu Buckingham podkreśla, że zarówno królowa jak i książę cieszą się dobrym zdrowiem. Książę Filip zdecydował, że wypełni wszystkie zobowiązania do końca sierpnia, a wraz z dniem 1 – go września idzie „na emeryturę”.

Warto wiedzieć, że pomimo tak zaawansowanego wieku w ubiegłym roku książę aż przez 110 dni pełniąc funkcje reprezentacyjne. Ponadto jest on patronem, przewodniczącym albo członkiem ponad 780 przeróżnych organizacji, w których do tej pory czynnie się udzielał. Teraz nadal będzie ich członkiem, jednak już bez aktywnego udziału.

Kim jest książę Filip?

Warto pokrótce opowiedzieć o tym, kim w zasadzie jest książę Filip – zazwyczaj bowiem kojarzymy go jedynie jako małżonka królowej Elżbiety. Otóż książę pochodzi z duńskiego rodu królewskiego. Urodził się zaś w Grecji, jako członek duńskiej i greckiej rodziny królewskiej. Kształcił się w wielu krajach, po czym ostatecznie w 1939 roku wstąpił do Royal Navy. Wówczas także poznał księżniczkę Elżbietę. Warto wspomnieć, że książę Filip nazywany jest pierwszą i ostatnią miłością dzisiejszej królowej Elżbiety.

W 1946 roku książę oświadczył się Elżbiecie, po czym po wykonał szereg czynności, które miały pozwolić mu na stanie na ślubnym kobiercu. Należała do nich rezygnacja z rodowego nazwiska, konwersja wiary na anglikanizm i zmiana nazwiska na rodowe matki oraz zrzeczenie się wszystkich tytułów greko – duńskich.

20 listopada 1947 roku odbył się ślub Elżbiety i Filipa.Warto wiedzieć, że książę Filip po ślubie nie zrezygnował z kariery w marynarce. W 1952 zmarł król Jerzy IV i od tej pory książę Filip zaczął pełnić oficjalne obowiązki jako małżonka królowej.

Obowiązki księcia Filipa

Jakie to były obowiązki? Książę przede wszystkim towarzyszy królowej we wszystkich ważnych uroczystościach i spotkaniach. Ponadto jest patronem ponad 800 organizacji, kanclerzem uniwersytetów w Edynburgu, Salford i Aberystwyth. Warto jeszcze dodać, że jego pełny tytuł to książę Edynburga, hrabia Merioneth, baron Greenwich.

Przyszłość Anglii

Jak będzie wyglądała Anglia po rezygnacji księcia z pełnienia obowiązków? Spekuluje się, że od tej pory coraz bardziej w życie publiczne będzie zaangażowany książę Karol wraz z partnerką Camillą, który jest obecnie pierwszym pretendentem do tronu. Ponadto zapewne częściej będziemy widzieć na uroczystościach księcia Williama, Harry ‚ ego oraz księżną Kate.

Brexit i jego konsekwencje dla Polaków przebywających w Wielkiej Brytanii

Brexit, czyli wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, staje się faktem, choć wiele osób nie wierzyło to, że może do tego dojść. Premier Wielkiej Brytanii, Theresa May podpisała Artykuł 50 i tym samym wprawiła w ruch całą machinę wychodzenia państwa z UE. Należy jednak pamiętać, że obecnie na Wyspach przebywa od 850 tysięcy do miliona Polskich imigrantów – co dla nich może dokładnie oznaczać brexit?

brexit
brexit

Polak na Wyspach – czego można się spodziewać?

Według oficjalnych danych w Wielkiej Brytanii może mieszkać i pracować nawet milion naszych rodaków, z czego 700 tysięcy to osoby pracujące. Powszechnie oczekuje się, że wszystkie prawa dla pracowników pochodzących z krajów Unii Europejskiej zostaną zachowane, jednak w przypadku pracowników sezonowych mogą zostać wprowadzone nowe regulacje. Jednak Polacy nie wierzą w zapewnienia rządu i masowo rozpoczęli starania o kartę rezydenta. Dokumenty te mogą zapewnić gwarancję ich posiadaczom, że nie zostaną oni deportowani z UK po brexicie. Kto może starać się o taką kartę? Przede wszystkim te osoby, które mieszkają i pracują na Wyspach minimum 5 lat. Problem jednak w tym, że znaczna część Polaków nie posiada dokumentów poświadczających ich legalnego zatrudnienia w tym okresie, ponieważ pracowali oni w tzw. szarej strefie. Problem mogą również mieć osoby pracujące na zasadach samozatrudnienia – tutaj przyznanie takiej karty jest uzależnione od okresu płacenia składek zdrowotnych.

Kwestie zasiłków i pracy

Te osoby, które pozostaną na Wyspach mogą mieć problemy na rynku pracy. Aktualnie to prawo unijne gwarantuje równe traktowanie wszystkich pracowników UE, jednak po brexicie może się to zmienić. Wielka Brytania nie będzie już musiała wypłacać świadczeń społecznych imigrantom na obecnie obowiązujących zasadach, ponieważ nie będzie już krajem członkowskim UE. Istnieją również obawy, że rząd może wprowadzić restrykcyjne przepisy dotyczące pozwolenia na pracę w UK. Trzeba będzie okazać się odpowiednimi kwalifikacjami, gwarancją zatrudnienia lub bardzo wysokim, udowodnionym kapitałem własnym. Na różnego rodzaju utrudnienia mogą napotkać również te osoby, które zdecydowały się na założenie firmy na Wyspach – istnieje możliwość powrotu do ZUS, co jest bardzo niekorzystnym rozwiązaniem. Według danych pochodzących z Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej na Wyspach może działać aż 40 tysięcy zarejestrowanych, polskich firm.

Jak będzie wyglądać dostęp do nauki?

W tej dziedzinie również można spodziewać się znacznych zmian. Unijny program Erasmus, który cieszy się ogromną popularnością wśród studentów może przestać obowiązywać w Wielkiej Brytanii. W roku 2013 według oficjalnych danych Wielka Brytania przyjęła ponad 5 tysięcy studentów w ramach tego programu. Kiedy procedura brexitu zakończy się polscy studenci będą mogli zapomnieć zarówno o studiowaniu jak i o praktykach w prestiżowych, brytyjskich firmach. Podobna sytuacja może dotknąć także wykładowców, którzy aby móc wykładać na Cambridge będą musieli starać się o pozwolenie na pracę. Tak właśnie sytuacja wyglądała w przypadku Szwajcarii, gdzie w pierwszej kolejności uderzono właśnie w programy uczelniane.

Kwestie unijnych funduszy

Tego, że brexit będzie słono kosztował Wielką Brytanię wszyscy są świadomi, jednak należy również przewidzieć skutki braku wpływów składek z UK do kasy UE. Rząd Wielkiej Brytanii był jednym z największych płatników netto unijnych składek, natomiast Polska była jednym z ich największych beneficjentów. Bardzo duża część unijnych funduszy przeznaczana była do tej pory na politykę spójności oraz wspólną politykę rolną, czyli pomoc najuboższym członkom Unii. Londyn i UE z pewnością będą chcieli dalszej współpracy w temacie gospodarki, jednak rząd UK może próbować wynegocjować, aby ich składki były przeznaczane na innowacje zamiast na pomoc dla rolników pochodzących z Polski.

Ponadto brexit może przyspieszyć zacieśnianie współpracy pomiędzy tzw. państwami rdzenia, co z kolei może doprowadzić do jeszcze szybszego powstania Europy dwóch prędkości, co dla Polski może być bardzo niekorzystne. Do tej pory zarówno Warszawa jak i Londyn sprzeciwiały się pogłębionej integracji politycznej Unii, jednak kiedy Wielka Brytania nie będzie już stanowić swoistego hamulca dla tego projektu, Polska może przestać się liczyć na arenie międzynarodowej.

Wszystko to są jedynie spekulacje, a co tak naprawdę brexit będzie oznaczał dla Polski jako kraju oraz dla Polaków przebywających na Wyspach pokaże czas oraz tok negocjacji, jakie będą prowadzone pomiędzy Brukselą a Londynem.